Zgadza się Krzychu, przywykliśmy do większych oponek w naszych pojazdach, w niczym to nie przeszkadza bo każdy w dzieciństwie marzył właśnie o wieeelkich kołach w aucie

no i kto miał większe koła tym lepsze było auto

. Pamiętam jak dziś siedząc na Zabrzańskim krawężniku przy ul. Świerczewskiego gapiliśmy się na koła aut jak poruszały się na wyłożonej kostką drodze, najfajniejszy odgłos dawały wtedy opony wojskowych aut, takie też miały NAJLEPSZY

bieżnik Ta fascynacja, śladami pozostawianymi na ziemi czy piasku została do dziś

. Ale popłynąłem

z tymi marzeniami i oponkami.
Na ziemię trzeba, i dlatego właśnie mamy stworzone na forum klasy i regulaminy do naszych sprzętów, zabawek, modeli

. Każdy w czymś się specjalizuje, można podglądać

co dzieje się w garażach koleżanek i kolegów, zmieniać, podmieniać i gapić się jak model kopie się w ziemi.
Jeszcze bardziej an ziemię, nie raz było o Mickey /Thomson MTZ w 1.55 - kolejny raz przekonałem się że ta opona jest '' kosmiczna '' . Hilux ma bardzo twardy zawias

i ledwo co ugina się w terenie ale na tych malutkich oponkach radzi sobie wyśmienicie

i zostawia za sobą wspaniałe ślady :wysmiewa .